Czego chcesz od nas, Pani za Twe hojne dary?
Czego za dobrodziejstwa, ktrym nie masz miary?
Szkoa Ci nie ogarnie, wszdy peno Ciebie,
I w wietlicy, i w klasie, na korytarzu, w gabinecie.

Wadzy te, wiem nie pragniesz, bo to wszystko Twoje,
Cokolwiek w teje szkole ucze mieni swoje,
Wdzicznym Ci tedy sercem, Pani wyznawamy,
Bo nad to przystojniejszej ofiary nie mamy.

Ty Pani szkoy caej, ty porzdek zrobia
I do ksera drog cierniami uwia.
Ty rolety nowe w oknach zaoya
I pracowni komputerow stworzya.